Jak swit poranka

Znamie lwa. Sprache: Polnisch.
eBook epub

Dieses eBook können Sie auf allen Geräten lesen, die epub-fähig sind. z.B. auf den tolino oder Sony Readern.

Häufig gestellte Fragen zu epub eBooks und DRM

Niestety juz ostatnia trzecia rzesc trylogii Francine Rivers "Znamie lwa" .

Atretes wódz germanskiego plemienia Chattów wziety do niewoli przez zwycieskich Rzymian zyskuje slawe niezwyciezonego gladiatora, walczac przez dlugich dziesiec lat na are … weiterlesen
eBook epub

14,99 *

inkl. MwSt.
Sofort lieferbar (Download)
Machen Sie jemandem eine Freude und
verschenken Sie einen Download!
Ganz einfach Downloads verschenken - so funktioniert's:
  1. 1 Geben Sie die Adresse der Person ein, die Sie beschenken
    möchten. Mit einer lieben Grußbotschaft verleihen Sie Ihrem
    Geschenk eine persönliche Note.
  2. 2 Bezahlen Sie das Geschenk bequem per Kreditkarte,
    Überweisung oder Lastschrift.
  3. 3 Der/die Geschenkempfänger/in bekommt von uns Ihre Nachricht
    und eine Anleitung zum Downloaden Ihres Geschenks!
Jak swit poranka als eBook epub

Produktdetails

Titel: Jak swit poranka
Autor/en: Francine Rivers

EAN: 9788363097189
Format:  EPUB
Znamie lwa.
Sprache: Polnisch.
Wydawnictwo Bogulandia

1. Januar 2013 - epub eBook - 608 Seiten

Beschreibung

Niestety juz ostatnia trzecia rzesc trylogii Francine Rivers "Znamie lwa" .

Atretes wódz germanskiego plemienia Chattów wziety do niewoli przez zwycieskich Rzymian zyskuje slawe niezwyciezonego gladiatora, walczac przez dlugich dziesiec lat na arenach Imperium Romanum o wolnosc. Odzyskawszy ja postanawia wrócic do Germanii. Ale najpierw musi odnalezc syna, którego uratowala od smierci mloda chrzescijanka Hadassa zanoszac chlopca do swietego Jana Apostola...Jak splota sie losy Artesa, Hadassy i Markusa

FRANCINE RIVERS jest pisarka aktywna od ponad trzydziestu lat.

W latach 1976-1985 odnosila sukcesy na rynku beletrystyki dla szerszego grona odbiorców, zdobywajac liczne nagrody. W 1986 powrócila do glebokiej wiary chrzescijanskiej. Odtad Francine Rivers publikuje na rynku wydawnictw chrzescijanskich, a jej ksiazki wciaz ciesza sie uznaniem zarówno krytyków, jak czytelników. Zostala nagrodzona zlotym medalem amerykanskiego Ewangelicznego Chrzescijanskiego Stowarzyszenia Wydawców ECPA, zas Amerykanskie Stowarzyszenie Autorów Romansów wyróznilo prestizowa nagroda RITA az trzy inne powiesci. Autorka wyznaje, ze poprzez swoje pisarstwo stara sie zblizac czytelników do Boga oraz ze pragnie czcic i wielbic swoja praca Chrystusa, w podziece za to, w jaki sposób wplynal i wciaz wplywa na jej zycie.

Leseprobe

Prolog
Rok 79 po Chrystusie


Stra?nik najg??bszego lochu odsun?? rygiel i ruszy? przodem. Stukot nabitych ?wiekami butów ?o?nierskich przypomnia? Atretesowi czasy Kapui. Szed? za stra?nikiem i poci? si?, wdychaj?c wo? zimnego kamienia i ludzkiego strachu. Kto? krzykn?? spoza zamkni?tych drzwi. Inni j?czeli ogarni?ci rozpacz?. Nagle gdzie? z dalekiego kra?ca ociekaj?cych wilgoci? podziemi doszed? ich uszu d?wi?k  g?os tak s?odki, ?e Atretes poczu?, jak co? przyci?ga go w tamt? stron?. Gdzie? w ciemno?ciach jaka? kobieta ?piewa?a. Stra?nik zwolni? i przechyli? nieco g?ow?.

Czy s?ysza?e? kiedykolwiek taki g?os?  spyta?. ?piew umilk? i stra?nik przyspieszy? kroku.  Jest tu od kilku miesi?cy, lecz to w niczym jej nie odmieni?o. Nie to co innych. Szkoda, ?e jutro umrze wraz ze wszystkimi  rzek?, zatrzymuj?c si? przed ci??kimi drzwiami. Podniós? rygiel.

Oddychaj?c ci??ko ustami, Atretes sta? na progu i przenosi? wzrok z jednej twarzy na drug?. Jedna jedyna pochodnia migota?a osadzona na bocznej ?cianie, ale ludzie w g??bi pozostawali w cieniu. Wi?kszo?? wi??niów stanowi?y kobiety i dzieci. By?o te? kilku ledwie, ale starych, brodatych m??czyzn. Atretes nie by? wcale tym zaskoczony. M?odszych oszcz?dza si? do walk.

Kto? wypowiedzia? jego imi? i zobaczy? szczup?? kobiet? w ?achmanach wstaj?c? spo?ród gromady brudnych wi??niów.

Hadassa!

To ta?  spyta? stra?nik.

Tak.

?piewaczka. Ty tam! Wyjd?!

Atretes patrzy?, jak przepycha si? przez t?um. Ludzie wyci?gali r?ce, ?eby j? dotkn??. Kto? uj?? jej d?o?, a ona u?miechn??a si? i szepn??a jakie? s?owo otuchy. Kiedy dosz?a do drzwi, spojrza?a na niego ?wietlistymi oczami.

Co tu robisz, Atretesie?

Nie chcia? rozmawia? przy rzymskim stra?niku, wzi?? j? wi?c za r?k? i wyci?gn?? na korytarz. Stra?nik zamkn?? dr
zwi i opu?ci? rygiel. Otworzy? inne drzwi, po drugiej stronie korytarza, i zapali? pochodni?, sam za? zaj?? stanowisko na ko?cu korytarza.

Wchodz?c za Hadass? do pomieszczenia, Atretes s?ysza? stukot podbitych ?wiekami butów na kamiennej posadzce. Zacisn?? d?onie. ?lubowa? sobie, ?e jego noga nie stanie ju? nigdy w takim miejscu, i oto jest tutaj z w?asnej woli.

Hadassa dostrzeg?a udr?k? maluj?c? si? na jego twarzy.

Na pewno nienawidzisz tego miejsca  szepn??a.  Co sprowadzi?o ci? tutaj?

Mia?em sen i nie wiem, co on oznacza.

Wyczu?a jego rozpacz i prosi?a Boga, by da? jej odpowied?, której Atretes potrzebuje.

Usi?d? i opowiedz.  Poczu?a s?abo?? spowodowan? kilkudniowym zamkni?ciem i brakiem po?ywienia.  Ja mog? nie zna? odpowiedzi, ale Bóg j? zna.

Id? przez ciemno??, przez ciemno?? tak g?st?, ?e czuj?, jak napiera na moje cia?o. Widz? tylko swoje d?onie. Id? d?ugo, nie czuj?c niczego, szukaj?c, zda si?, przez ca?? wieczno??, a? widz? przed sob? rze?biarza. Pracuje nad pos?giem, który przedstawia mnie. Jest podobny do tych, które sprzedaj? na kramach wokó? cyrku, tyle ?e ten jest jak ?ywy. Rze?biarz bierze do r?ki m?otek i wiem, co zaraz zrobi. Krzycz?, by tego nie robi?, lecz on uderza m?otkiem i pos?g rozpada si? na milion od?amków.

Atretes wsta?, dr??c na ca?ym ciele.

Czuj? ból, ból, jakiego nigdy nie zazna?em. Nie mog? si? poruszy?. Widz? wokó? siebie las z ojczystego kraju i zapadam si? w bagno. Wszyscy stoj? wokó? mnie: matka, ?ona, dawno zmarli przyjaciele. Krzycz?, lecz oni stoj? nieruchomo, patrz?c, jak bagno mnie wsysa. B?oto napiera na mnie jak przedtem ciemno??. I nagle pojawia si? m??czyzna, który wyci?ga do mnie obie r?ce. Jego d?onie krwawi?.

Hadassa patrzy?a, jak Atretes opiera si? ze znu?eniem o kamienn? ?cian? po drugiej stronie celi.

Czy bierzesz go za r?k??

Ni
e wiem  odpar? ze smutkiem.  Nie mog? sobie przypomnie?.

Budzisz si??

Nie.  Wci?gn?? powoli powietrze w p?uca, staraj?c si? zapanowa? nad swoim g?osem.  Jeszcze nie.  Zamkn?? oczy i prze?kn?? z wysi?kiem ?lin?.  S?ysz? p?acz noworodka. Le?y nagi na ska?ach nad morzem. Widz?, jak nadchodzi fala i wiem, ?e go zmyje. Chc? do niego dotrze?, ale fala go zalewa. Wtedy si? budz?.

Hadassa zamkn??a oczy. Atretes odchyli? g?ow? do ty?u.

Powiedz mi, co ten sen oznacza?

Hadassa modli?a si?, by Pan zes?a? na ni? m?dro??. D?ugo siedzia?a z pochylon? g?ow?. Po d?u?szej chwili podnios?a wzrok.

Nie jestem jasnowidz?c?  powiedzia?a.  Tylko Bóg mo?e wyja?nia? sny. Wiem jednak, Atretesie, ?e pewne rzeczy s? prawdziwe.

Jakie rzeczy?

M??czyzn? wyci?gaj?cym r?ce jest Jezus. Powiedzia?am ci, jak umar?, przybity do krzy?a, i jak powsta? z martwych. Wyci?ga do ciebie obie r?ce. Uchwy? je i trzymaj mocno. Twoje ocalenie jest bliskie.  Zawaha?a si?.  A dziecko

Wiem wszystko.  Twarz Atretesa st??a?a. Z trudem panowa? nad miotaj?cymi nim uczuciami.  To mój syn. My?la?em o tym, co powiedzia?a? mi tamtej nocy na wzgórzach. Pos?a?em wiadomo??, ?e chc? dosta? dziecko, kiedy si? narodzi.

Widz?c zdumione spojrzenie Hadassy, Atretes zerwa? si? i zacz?? niespokojnie kr??y? po celi.

Najpierw chcia?em tylko zrani? Juli?, odebra? jej dziecko. Potem chcia?em je naprawd?. Postanowi?em je wzi?? i wróci? do Germanii. Czeka?em i przys?ano mi wiadomo??. Dziecko przysz?o na ?wiat martwe.

Atretes wybuchn?? urywanym, pe?nym goryczy ?miechem.

Lecz sk?ama?a. Dziecko ?y?o. Kaza?a po?o?y? je na skale, by umar?o.  Mówi? g?osem zd?awionym przez ?zy, przeczesuj?c w?osy palcami.  Powiedzia?em ci, ?e gdyby Julia po?o?y?a je u moich stóp, odwróci?bym si? i odszed?. I ona tak
w?a?nie uczyni?a. Po?o?y?a dziecko na skale i odesz?a. Nienawidzi?em jej za to. Nienawidzi?em samego siebie. Powiedzia?a?: Niech Bóg si? nad tob? zmi?uje. O tak, zmi?owa? si?.

Hadassa wsta?a i podesz?a do niego.

Twój syn ?yje.

Zesztywnia? i spojrza? na ni?, a ona po?o?y?a mu d?o? na ramieniu.

Nie wiedzia?am, Atretesie, ?e przys?a?e? po niego. Gdybym wiedzia?a, przynios?abym go tobie. Wybacz mi, prosz?, ból, który ci zada?am.

Zwiesi?a bezw?adnie r?k?. Atretes uj?? jej d?o?.

Powiedzia?a?, ?e mój syn ?yje. Gdzie jest?

Modli?a si?, by Bóg sprawi?, ?e to, co powie, oka?e si? dobre.

Zanios?am twego syna do aposto?a Jana i odda?am go w r?ce Rispy, m?odej wdowy, która utraci?a swoje dziecko. Pokocha?a go, gdy tylko spojrza?a w jego twarz.

Rozlu?ni? d?o? i opu?ci? r?k?.

Mój syn ?yje  powtórzy? ze zdumieniem, czuj?c, jak opada z niego ci??ar bólu i winy. Zamkn?? z ulg? oczy.  Mój syn ?yje.  Oparty plecami o kamienn? ?cian? osuwa? si? powoli, gdy? zawiod?y go nogi.  Mój syn ?yje  znowu powtórzy? zd?awionym g?osem.

Bóg jest mi?osierny  powiedzia?a, k?ad?c mu d?o? na g?owie. Ta leciutka pieszczota przypomnia?a Atretesowi matk?. Uj?? d?o? Hadassy i przytuli? j? do policzka. Podniós? wzrok i zobaczy? siniaki na jej twarzy, zobaczy?, jak chude jest jej cia?o okryte podart?, brudn? tunik?. Ocali?a jego syna. Czy? mo?e teraz odej?? i pozwoli?, by umar?a? Wsta?, zdecydowany przyst?pi? do dzia?ania.

Id? do Sertesa.

Nie.

Tak  odpar? z determinacj?. Nigdy nie walczy? z lwami i mia? niewielk? szans?, by prze?y?, ale musia? spróbowa?.  Wystarczy jedno s?owo szepni?te w?a?ciwemu cz?owiekowi, a znajd? si? na arenie jako twój obro?ca.

Ja mam ju? obro?c?, Atretesie. Bitwa dobieg?a ko?ca. I zawsze jest to koniec zwyci?ski.  Trzyma?a
mocno jego d?o? w swoich d?oniach.  Czy? tego nie widzisz? Je?li wrócisz teraz na aren?, umrzesz, nie poznawszy Pana.

Ale ciebie czeka ?mier?. Jutro zostaniesz rzucona lwom.

We wszystkim jest r?ka Boga, Atretesie. Stanie si? Jego wola.

Umrzesz.

Cho?by mnie zabi? Wszechmocny, ufam  u?miechn??a si?.  Cokolwiek si? zdarzy, s?u?y Jego dobrym celom i Jego chwale. Nie czuj? strachu.

Patrz?c na ni?, Atretes ?akn?? do bólu wiary takiej jak jej wiara, wiary, która przynios?aby mu ukojenie. D?ugo wpatrywa? si? w jej twarz, a potem skin?? g?ow?, walcz?c z miotaj?cymi nim uczuciami.

B?dzie, jak powiedzia?a?.

B?dzie wedle woli Boga.

Nigdy ci? nie zapomn?.

Ani ja ciebie.  Wyja?ni?a mu, jak ma znale?? aposto?a Jana, a potem po?o?y?a d?o? na jego ramieniu i podnios?a na niego spojrzenie pe?nych...


Technik

Dieses eBook wird im epub-Format geliefert und ist mit einem Wasserzeichen versehen. Sie können dieses eBook auf vielen gängigen Endgeräten lesen.

Sie können dieses eBook auf vielen gängigen Endgeräten lesen.

Für welche Geräte?
Sie können das eBook auf allen Lesegeräten, in Apps und in Lesesoftware öffnen, die epub unterstützen:

  • tolino Reader
    Öffnen Sie das eBook nach der automatischen Synchronisation auf dem Reader oder übertragen Sie es manuell auf Ihr tolino Gerät mit der kostenlosen Software Adobe Digital Editions.

  • Andere eBook Reader
    Laden Sie das eBook direkt auf dem Reader im Hugendubel.de-Shop herunter oder übertragen Sie es mit der kostenlosen Software Sony READER FOR PC/Mac oder Adobe Digital Editions.

  • Für Tablets und Smartphones: Unsere Gratis tolino Lese-App
         

  • PC und Mac
    Lesen Sie das eBook direkt nach dem Herunterladen über "Jetzt lesen" im Browser, oder mit der kostenlosen Lesesoftware Adobe Digital Editions.

Die eBook-Datei wird beim Herunterladen mit einem nicht löschbaren Wasserzeichen individuell markiert, sodass die Ermittlung und rechtliche Verfolgung des ursprünglichen Käufers im Fall einer missbräuchlichen Nutzung der eBook-Datei möglich ist.

Bitte beachten Sie: Dieses eBook ist nicht auf Kindle-Geräten lesbar.

Ihr erstes eBook?
Hier erhalten Sie alle Informationen rund um die digitalen Bücher für Neueinsteiger.

Servicehotline
089 - 70 80 99 47

Mo. - Fr. 8.00 - 20.00 Uhr
Sa. 10.00 - 20.00 Uhr
Filialhotline
089 - 30 75 75 75

Mo. - Sa. 9.00 - 20.00 Uhr
Bleiben Sie in Kontakt:
Sicher & bequem bezahlen:
akzeptierte Zahlungsarten: Überweisung, offene Rechnung,
Visa, Master Card, American Express, Paypal
Zustellung durch:
1 Mängelexemplare sind Bücher mit leichten Beschädigungen, die das Lesen aber nicht einschränken. Mängelexemplare sind durch einen Stempel als solche gekennzeichnet. Die frühere Buchpreisbindung ist aufgehoben. Angaben zu Preissenkungen beziehen sich auf den gebundenen Preis eines mangelfreien Exemplars.

2 Diese Artikel unterliegen nicht der Preisbindung, die Preisbindung dieser Artikel wurde aufgehoben oder der Preis wurde vom Verlag gesenkt. Die jeweils zutreffende Alternative wird Ihnen auf der Artikelseite dargestellt. Angaben zu Preissenkungen beziehen sich auf den vorherigen Preis.

4 Der gebundene Preis dieses Artikels wird nach Ablauf des auf der Artikelseite dargestellten Datums vom Verlag angehoben.

5 Der Preisvergleich bezieht sich auf die unverbindliche Preisempfehlung (UVP) des Herstellers.

6 Der gebundene Preis dieses Artikels wurde vom Verlag gesenkt. Angaben zu Preissenkungen beziehen sich auf den vorherigen Preis.

7 Die Preisbindung dieses Artikels wurde aufgehoben. Angaben zu Preissenkungen beziehen sich auf den vorherigen Preis.

* Alle Preise verstehen sich inkl. der gesetzlichen MwSt. Informationen über den Versand und anfallende Versandkosten finden Sie hier.