" Nie znale li cie nawet ladu Solveig?
Iver pokr ci g ow .
Nie, nie znale li my. Byli my w Vang, ale Asbjørn nic nie wiedzia o tym, eby Solveig uciek a.
eby ta wiadomo dotar a tu z Kristianii potrzeba chyba troch czasu?
To prawda, ale jak mog aby si tu dosta ? Nie mog a przecie przej ca ej tej d ugiej drogi?
Nie wiem Hansine czu a, jak zy rozpaczy cisn si jej do oczu. Poczucie, e jej nie wierz sprawi o, e straci a panowanie nad sob . S dzicie, e to wszystko wymy li am? By am przera ona. Gdyby nie po lizgn a si na zboczu, by abym teraz martwa.
Oczywi cie, e ci wierzymy. Tylko, e. . . Cholera by to wzi a! przekl Iver, co cz sto mu si zdarza o, gdy nie wiedzia , co powiedzie .
Chod , pojedziemy do domu Marie po o y a r k na ramieniu Hansine. Niech m czy ni tym si zajm ."
___
Barwna i fascynuj ca opowie o wielkiej mi o ci, t sknocie i cierpieniu naznaczonej przez los dziewczyny, o trudnych wyborach i spe nianiu marze .
Czy tajemniczy klejnot i opiekuj ce si Hansine dobre duchy doprowadz j do ukrytej szcz liwej krainy?
Czy znajdzie tam wreszcie spokój i zdob dzie ukochanego m czyzn ?